Nersai, 2,5 lat, morderca
środa, 6 listopada 2013
Od Luny
Byłam bardzo wdzięczna Vekke, że mi pomogła i postanowiła wziąć mnie pod 'swoje skrzydła'. Spacerowałam po terenie i go zwiedzałam. Miejsce było piękne! Znalazłam w końcu piękne jezioro z wodospadem. Otaczało je piękne trawy z różnokolorowymi kwiatami. W oddali było widać las w którym słychać było różne odmiany ptaków - te spotykane i te rzadko spotykane. Wiedziałam, że tutaj jest moje miejsce. Zanurzyłam się w jeziorze, popłynęłam na same dno i schowałam się w jednym z 'wodnych nor'. Woda była przejrzysta jak szkło, a ryby w nim piękne, zdrowe i barwne.
-Piękne miejsce... -odparłam i pogłębiłam się w myślach o tacie. Winiłam siebie jego śmiercią. Mogłam mu pomóc, a jak głupia uciekałam. Wiedziałam jednak, że tyle ile z nim przeżyłam to były najszczęśliwsze chwile w moim życiu. Nigdy ich nie zapomnę. Miałam jednak nadzieje, że tutaj poczuję się znowu jak w domu. Byłam ja i Vekke, ale wiedziałam, że wkrótce ktoś dojdzie, a ja wraz z waderą nowicjusza przywitamy. Miałam piękne plany, ale musiałam się pogodzić z tym, że mogą one się nie spełnić. W mojej krainie miałam przyjaciółkę - łanię. Poznałyśmy się już pierwszego dnia kiedy zamieszkałam u taty. Od tamtego czasu byłyśmy nierozłączne. Wiedziałam, że ona gdzieś tam jest i znów ją zobaczę. Lecz nie teraz. Musiałam odpocząć od nadmiaru emocji. Zasnęłam rozmyślając o tym co właściwie się stało w ciągu ostatnich kilku dni.<c.d.n>
-Piękne miejsce... -odparłam i pogłębiłam się w myślach o tacie. Winiłam siebie jego śmiercią. Mogłam mu pomóc, a jak głupia uciekałam. Wiedziałam jednak, że tyle ile z nim przeżyłam to były najszczęśliwsze chwile w moim życiu. Nigdy ich nie zapomnę. Miałam jednak nadzieje, że tutaj poczuję się znowu jak w domu. Byłam ja i Vekke, ale wiedziałam, że wkrótce ktoś dojdzie, a ja wraz z waderą nowicjusza przywitamy. Miałam piękne plany, ale musiałam się pogodzić z tym, że mogą one się nie spełnić. W mojej krainie miałam przyjaciółkę - łanię. Poznałyśmy się już pierwszego dnia kiedy zamieszkałam u taty. Od tamtego czasu byłyśmy nierozłączne. Wiedziałam, że ona gdzieś tam jest i znów ją zobaczę. Lecz nie teraz. Musiałam odpocząć od nadmiaru emocji. Zasnęłam rozmyślając o tym co właściwie się stało w ciągu ostatnich kilku dni.<c.d.n>
Subskrybuj:
Posty (Atom)