-Co tu robisz? - spytałam.
- Tak sobie chodzę. - powiedział.
Uśmiechnęłam się. Gdy zauważyłam, że zaczęło się śmiecmniać, pożegnałam się z basiorem i ruszyłam do siebie. Miałam dziwne przeczucia, jakby coś wisiało w powietrzu coś złego. Obejrzałam się za siebie na Lato, patrzył na mnie ze smutkiem w oczach. Przyspieszyłam kroku, czując jakby ktoś mnie śledził. Gdy byłam pod swoją jaskinią odwróciłam się i spojrzałam na góry daleko, widok był piękny, to napewno. Moja jaskinia mieściła się wysoko na wzniesieniu, więc miałam piękny widok na swoje tereny.
~Rano~
Obudziłam się, leniwie. Jako alfa musiałam dbać o pożądek watahy i bezpieczeństwo. Zmokły mi trochę łapy, po wczorajszym deszczu. Rosa usadzia się na wysokiej trawie.
Na polanie zauważyłam Lato.
- Cześć. - Przywitałam się.
- Cześć Vekke.
- Czemu jeszcze nie śpiz? Jeszcze wcześnie.
< Lato? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz